rejestracja firmy warszawa E-pok
pl en

Dlaczego boimy się podatków?

O tym, że nikt nie lubi podatków wie każdy. Już Benjamin Franklin wspominał, że „na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki." Tak negatywne nacechowanie tego słowa, sprawia, że budzi ono raczej nieprzyjemne skojarzenia, szczególnie w kontekście podwyższenia podatków lub nowych podatków. Co składa się na całokształt daniny oddawanej państwu i dlaczego strach przed podatkami jest uzasadniony?

Dwa aspekty strachu

Przede wszystkim sprawę podatków należy rozpatrywać w dwóch aspektach. Pierwszym z nich jest czytelność przepisów składających się na całokształt podatków w Polsce, drugim zaś jest ich wysokość. Z niewiadomych powodów, na przestrzeni kilku ostatnich lat potężnie rozrosła się baza aktów prawnych regulujących sprawy podatkowe obywateli Polski. Przypuszczalnie, duży wpływ na tą sytuację ma Unia Europejska, która stara się, by polskie prawo było dostosowane do standardów unijnych. Według zbioru ujednoliconych przepisów o podatkach zgodnych z stanem prawnym na dzień 25 styczeń 2013 r. można doszukać się aż 10 ogólnych grup podatków. Zgodnie ze spisem treści powyższego zbioru, opublikowanego przez wydawnictwo Drągowski S.A. można wyróżnić następujące grupy przepisów. Są nimi:

  1. ordynacja podatkowa,
  2. podatek dochodowy od osób fizycznych,
  3. zryczałtowany podatek dochodowy,
  4. podatek dochodowy od osób prawnych,
  5. podatek od towarów i usług,
  6. podatek akcyzowy,
  7. podatki i opłaty lokalne,
  8. opłata skarbowa. Podatek od czynności cywilnoprawnych,
  9. spadki i darowizny,
  10. ustawa o rachunkowości. Kontrola skarbowa.

Łączna liczba wszystkich pięćdziesięciu pięciu aktów prawnych zawartych w powyższych kategoriach może zatrważać. Nie jest więc niczym dziwnym, że nawet doświadczona księgowa może mieć problem ze szczegółowym zrozumieniem przepisów. Ich nagromadzenie powoduje pewnego rodzaju chaos w urzędach podatkowych, czego efektem jest brak prawie 50 mld złoty z tytułu podatku VAT za 2012 rok, jak kilka miesięcy temu informował serwis www.natemat.pl. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być więcej, ale powszechnie wiadomo, że rozrost biurokracji nie ułatwia ściągania podatków.

Koszty życia w Polsce są bardzo wysokie. Przeciętny obywatel odczuwa brak każdej złotówki z mocno nadwyrężonego portfela. Jedni mówią, że to efekt kryzysu finansowego, a inni, że to wina państwa. W tej sprawie warto wsłuchać się w głos ekonomistów, którzy twierdzą, że to wysoki poziom podatków może być przyczyną rosnących cen towarów i usług, oraz spowolnienia gospodarczego. Według raportu „Cena Państwa 2013" sporządzonego przez eksperta Instytutu Globalizacji – Marka Łangalisa, aż 52 % naszych dochodów oddajemy budżetowi państwa. Jest to bajońska suma biorąc pod uwagę średni, miesięczny dochód mieszkańca naszego kraju, który ciągle oscyluje poniżej 4000 złotych. Jedynym optymistycznym akcentem jest fakt, że nie jesteśmy krajem o najwyższych podatkach w Europie, nie mniej jednak zmierzamy w ich kierunku.

Ku rozwojowi

W tej sytuacji strach nie prędko ustąpi miejsca spokojowi. Idąc tropem państw rozwiniętych, które pokazują w jasny sposób, że drogą do szybkiego rozwoju są niskie i przejrzyste podatki, nasz kraj powinien drastycznie zmienić system podatkowy, co miejmy nadzieje nastąpi w przyszłości.

powrót do listy artykułów

Przyjdź do E-poki rozwijaj swój biznes z profesjonalistami!

Nasze serwisy:wiza-online.plcITcloud.pl